Klimatyzacja w biurze – czy jej używanie może być szkodliwe dla zdrowia?

Upalne lato, za oknem praży słońce, temperatura osiąga zawrotne wysokości, a my siedzimy w biurze. Na szczęście jest klimatyzacja! Chłodzimy się więc nowoczesnym nawiewem, rozkoszując się powiewami chłodu w środku sierpnia. A kilka dni później idziemy do lekarza z powodu chorych zatok. Taki scenariusz jest latem niezwykle popularny. Gorąco na zewnątrz i chłód w pomieszczeniach to mieszanka, która potrafi sporo namieszać w naszym zdrowiu. Jak to jest z tą klimatyzacją – czy chłodzenie biura faktycznie może być szkodliwe dla zdrowia? Sprawdzamy.

Klimatyzacja – czy jest zdrowa?

Pierwsze pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: czy klimatyzacja jest zdrowa? Otóż sama w sobie nie jest szkodliwa dla zdrowia czy niebezpieczna. Oczywiście o ile używamy jej z głową. Podobnie jak z większością współczesnych wynalazków, również klimatyzatory potrafią albo ułatwić nam życie, albo bardzo je utrudnić – tylko od nas zależy, którą z tych opcji wybierzemy. Dobre wieści są takie, że latem nie musimy rezygnować z przyjemnego chłodu wywoływanego przez to urządzenie. Kluczem do sukcesu jest jednak odpowiednie ustawienie klimatyzatora.

Zadaniem klimatyzacji jest wymienianie powietrza w pomieszczeniu, wentylowanie go i utrzymywanie temperatury na stałym, ustalonym przez nas poziomie. Działanie urządzenia jest stosunkowo proste. Pobiera ono powietrze z wnętrza, ochładza je i nawilża, a na koniec wpuszcza znów do środka przez otwory klimatyzacyjne.

Stosowana w odpowiedni, przemyślany sposób klimatyzacja wpływa na zdrowie zbawiennie – szczególnie u alergików. Nie tylko nie jest szkodliwa, ale wręcz pomaga oczyścić powietrze i zmniejszyć objawy uczulenia. Specjalne filtry, w które jest wyposażona, usuwają z powietrza kurz, pyłki, roztocza i sierść zwierząt. Ale tylko pod warunkiem, że odpowiednio o nią dbamy.

Klimatyzacja a zdrowie

Problemów z klimatyzacją i jej wpływem na zdrowie jest kilka. Po pierwsze – budynki w nią wyposażone często charakteryzują się bardzo suchym powietrzem, które negatywnie wpływa na stan naszych dróg oddechowych, skóry i śluzówek. Co za tym idzie, może się przyczynić do pojawienia się objawów przeziębienia i infekcji górnych dróg oddechowych. Od klimatyzacji cierpią zatoki, pojawia się drapanie i suchość w gardle, czasem kaszel oraz chrypka. Winne wszystkiemu jest przesuszone powietrze.

Żeby temu zapobiegać, musimy odpowiednio dbać o klimatyzację. O czym należy pamiętać:

  • Zmiana i czyszczenie filtrów
  • Ustawienie odpowiedniej temperatury – niezbyt niskiej, by nie doprowadzić do wyziębienia organizmu
  • Ustawienie stosownej wilgotności w klimatyzatorze

Warto również zaopatrzyć się w wodę mineralną, którą będziemy popijać regularnie, niewielkim łyczkami, zapobiegając nadmiernemu wysuszaniu śluzówki gardła. Dbajmy też o to, by od klimatyzacji nie cierpiały zatoki. Płuczmy je regularnie specjalnym roztworem soli fizjologicznej, nawilżając dogłębnie śluzówkę i oczyszczając drogi oddechowe. Stosujmy też regularnie nawilżające krople do oczu, które pomogą uporać się z uczuciem suchości, szczypaniem i drapaniem.

Pamiętajmy również, że nieoczyszczona, zaniedbana klimatyzacja to doskonałe miejsce do rozwoju grzybów. Jeśli nie dbamy o urządzenie, mogą pojawić się w nim pleśnie, które mimowolnie będziemy wdychać wraz ze schłodzonym powietrzem. To szczególnie niebezpieczne dla osób chorujących na astmę i alergików.

Różnica temperatur – jak sobie radzić z potem?

Pamiętajmy, że nawet najbardziej zadbana klimatyzacja nie uchroni nas przed skutkami wahań temperatur. Bywa, że różnica między liczbą stopni panującą w ochłodzonym biurze a tą na zewnątrz, wynosi nawet kilkanaście stopni. Musimy więc zabezpieczyć się przed m.in. nadpotliwością, która może się pojawić po wyjściu z pracy. W tym celu wybierajmy wysokiej jakości preparaty, np. Etiaxil. Jeśli na co dzień nie zmagamy się z problemem nadmiernego pocenia, latem wybierzmy Etiaxil Comfort o delikatnym działaniu, który dodatkowo pielęgnuje skórę, zapobiegając ryzyku wystąpienia podrażnień. Kluczem do sukcesu preparatu jest chlorek glinu, który reaguje z wodą i białkami w kanalikach gruczołów potowych. Powstaje warstwa żelu blokująca ujście kanalika i zapobiegająca przedostawaniu się poty na powierzchnię. Efekt? Czysta, świeża, sucha skóra. To świetna metoda, aby zminimalizować wpływ klimatyzacji i amplitudy temperatur, która często uderza nas po wyjściu z biura.